Strona główna - Rok Kultury Niezależnej


Represje nieznanych sprawców

Armatek wodnych milicja używała przy każdej demonstracji, fot. Tomasz Gutry/Forum
Armatek wodnych milicja używała przy każdej demonstracji, fot. Tomasz Gutry/Forum
Bili też milicjanci po cywilnemu, fot. Stanisław Markowski
Bili też milicjanci po cywilnemu, fot. Stanisław Markowski
Przez prawie całe trwanie PRL w więzieniach siedzieli ludzie, których jedyną winą była niezgoda na niedemokratyczne rządy komunistów. Na zdjęciu Zofia i Zbigniew Romaszewscy
Przez prawie całe trwanie PRL w więzieniach siedzieli ludzie, których jedyną winą była niezgoda na niedemokratyczne rządy komunistów. Na zdjęciu Zofia i Zbigniew Romaszewscy
Milicjanci strzelali do bezbronnych demonstrantów, fot. Stanisław Markowski
Milicjanci strzelali do bezbronnych demonstrantów, fot. Stanisław Markowski
W drugą rocznicę podpisania porozumień sierpniowych władza komunistyczna zabiła kilku manifestantów w Lubinie, fot. Krzysztof Raczkowiak/FOTONOVA
W drugą rocznicę podpisania porozumień sierpniowych władza komunistyczna zabiła kilku manifestantów w Lubinie, fot. Krzysztof Raczkowiak/FOTONOVA
Na ZOMO nie brakowało pieniędzy – do pacyfikacji społeczeństwa wysyłano ogromne siły, fot. Stanisław Markowski
Na ZOMO nie brakowało pieniędzy – do pacyfikacji społeczeństwa wysyłano ogromne siły, fot. Stanisław Markowski
Przeciwko protestującym były kule, pałki i armatki wodne, fot. Stanisław Markowski
Przeciwko protestującym były kule, pałki i armatki wodne, fot. Stanisław Markowski

Rządzący Polską od 1944 roku komuniści nigdy przed 1989 rokiem nie poddali się demokratycznej weryfikacji wyborczej. Wszystkie wybory do Sejmu i rad narodowych oraz głosowania w referendach były sfałszowane. Rządzili w znacznej mierze przy pomocy przekupstwa i terroru. Aparat bezpieczeństwa był podporą i najważniejszą siłą w państwie, a władza policji politycznej – UB,a później SB – obejmowała wszystkie dziedziny życia publicznego.

Od chwili pojawienia się w połowie lat 70. XX wieku zorganizowanych grup opozycyjnych i pierwszych prób budowy niezależnych od państwa instytucji społecznych (również niezależnego ruchu kulturalnego) nastąpił wzrost sił milicji i Służby Bezpieczeństwa. Okres ten można porównać z przełomem lat 40. i 50. W 1971 roku w bezpiece było zatrudnionych 15 648 funkcjonariuszy, a dziesięć lat później – już ponad 25 tysięcy. W całym Ministerstwie Spraw Wewnętrznych liczba pracowników wzrosła w tym okresie z ponad 107 tysięcy do 131 tysięcy.

Również systematycznie rosła wielkość utrzymywanej przez SB sieci tajnej agentury. W 1975 roku tajnych współpracowników było niespełna 20 tysięcy, w roku 1981 już co najmniej 35 265, a w końcu 1984 – prawie 70 tysięcy.

***

- Rozbierali nas do naga i ustawiali twarzami do ściany z rękami podniesionymi do góry, i bili nas wszystkich gumami. Kto upadł, polewali wodą i znowu bili – opowiadał jeden z uczestników robotniczego protestu w Radomiu w 1976 roku.

***

Prawdziwa liczba ofiar aparatu przemocy PRL w latach 70. i 80. trudna jest do ustalenia. Działacze opozycyjni, ludzie niepokorni, w latach 80. członkowie Solidarności, byli zastraszani, bici, zwalniani z pracy i uczelni, zmuszani do emigracji i mordowani, a cały aparat państwa robił wszystko, by chronić sprawców. Tak jak to było choćby z Grzegorzem Przemykiem, warszawskim maturzystą, pobitym na śmierć na posterunku MO w 1983 roku, czy krakowskim studentem Stanisławem Pyjasem, pobitym na śmierć przez „nieznanych sprawców”. Rzeczywistych sprawców tych oraz wielu innych przestępstw i zbrodni do dziś nie udało się wskazać i osądzić.

Działająca w latach 1989–1991 sejmowa komisja (tzw. Komisja Rokity) zajmowała się okolicznościami tragicznej śmierci po wprowadzeniu stanu wojennego 122 osób. W 88 zbadanych przypadkach uznała, że kwalifikują się one do wszczęcia, wznowienia lub podjęcia postępowania karnego.

Komisja ustaliła nazwiska blisko 100 funkcjonariuszy MSW i prokuratury podejrzanych o popełnienie różnych przestępstw, także związanych z utrudnianiem śledztw oraz tuszowaniem i zacieraniem śladów, związanych z 91 przypadkami zgonów. Większość z nich do dziś nie została nawet osądzona.

Działająca w ramach Instytutu Pamięci Narodowej Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu od 2000 r. robi bardzo dużo, by popełnione zbrodnie nie pozostały nieosądzone.

Między innymi w Oddziałowej Komisji w Warszawie prowadzone jest śledztwo w sprawie funkcjonowania w okresie od 28 listopada 1956 r. do 31 grudnia 1989 r. w strukturach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych związku, kierowanego przez osoby zajmujące najwyższe stanowiska państwowe, który miał na celu dokonywanie przestępstw, w tym zabójstw działaczy opozycji politycznej i duchowieństwa. Materiałem uzasadniającym wszczęcie tego postępowania były właśnie ustalenia „Komisji posła Rokity ”. Obecnie obejmuje ono pond 40 wątków, które dotyczą między innymi śmierci księdza Stefana Niedzielaka, księdza Sylwestra Zycha, księdza Stanisława Suchowolca, sprawstwa kierowniczego zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki przez osoby stojące w hierarchii MSW wyżej niż generałowie Ciastoń i Płatek.
 

A
A+
A++
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego